Blog IBB Hotel
Pinot Noir na ścianach, czerwone wino w kieliszku i winiarz do kolacji
„Umieściliśmy pinot noir na naszych ścianach i podłodze” – mówi Michael Werner, wskazując na otaczający nas ciemnoniebieski kolor. Głęboki purpurowy błękit rzeczywiście odzwierciedla kolor czerwonych winogron, które rosną na wzgórzach wokół Ingelheim, małego miasteczka w Rheinhessen, które nosi przydomek „miasto czerwonego wina”. W ciemnoniebieskim morzu u naszych stóp pływają liście winorośli, tworząc roje przed progami pokoi.
Tak, hotel IBB w centrum Ingelheim oddycha kulturą wina, gdziekolwiek spojrzeć. Ościeżnice drzwi świecą jasnozielonym kolorem, przypominającym wiosenne liście w winnicach. Wygodne fotele i sofy w jaskrawoczerwonym kolorze zachęcają do zanurzenia się w poduszkach i delektowania się kieliszkiem doskonałego czerwonego wina z regionu. „Żyjemy w jednym z najbardziej dynamicznych regionów winiarskich Niemiec”, mówi Werner, „i mamy tu te wspaniałe pinot noir”.
W sierpniu 2017 roku otwarto hotel IBB Ingelheim, zupełnie nowy i położony bezpośrednio przy centralnym skrzyżowaniu Ingelheim. Naprzeciwko znajduje się ratusz i „King”, jak nazywają tutaj nowe centrum kongresowe – nazwa ta nawiązuje również do króla, który niegdyś rządził stąd: Karola Wielkiego.
IBB jest częścią międzynarodowej sieci hotelowej posiadającej 13 obiektów w czterech krajach. Zazwyczaj sieci hotelowe nie wyróżniają się indywidualnym wystrojem, większość z nich stawia na ten sam standard marki, niezależnie od tego, gdzie przebywa gość. Ten hotel jest inny i być może wynika to z faktu, że ma Michaela Wernera. 48-letni menedżer hotelu od lat zajmuje się kulturą winiarską w Rheinhessen. Dzięki swojemu hotelowi w Alzey zdobył nagrodę Best of Wine Tourism za pikniki winiarskie i wycieczki odkrywcze po winnicach regionu w zabytkowym autobusie.
Nowy hotel w Ingelheim daje mu teraz możliwość wyrażenia swojego entuzjazmu dla wina w całym budynku. W pokojach hotelowych wszystko jest zanurzone w kolorach wina. Głęboka czerwień burgunda pokrywa ściany i dywan, małe półki są tak samo czerwone i zielone jak pierścienie wokół lamp – białe i czerwone wino wiją się na każdej krawędzi. Stare ryciny przedstawiające wino wiszą na ścianach za łóżkami. Nic dziwnego, że już w pierwszym roku działalności hotel zdobył nagrodę Best of Wine Tourism w kategorii zakwaterowania.
Czteropiętrowy budynek obejmuje 109 pokoi z 215 łóżkami, a restauracja na samym szczycie pod dachem oferuje rozległy widok na okolice Ingelheim aż po pokryte winoroślą wzgórza. Ingelheim to dynamicznie rozwijające się miasto położone w sąsiedztwie dużej stolicy Moguncji, siedziby międzynarodowego koncernu Boehringer Ingelheim. Jednak tuż przy tej samej ulicy znajdują się ruiny średniowiecznego pałacu cesarza Karola Wielkiego – już w VIII wieku Ingelheim było centrum władzy.
Właśnie w tym czasie po raz pierwszy zasadzono na wzgórzach Ingelheim winorośl, dzięki której miasteczko to słynie dziś w regionie Rheinhessen, znanym z produkcji białego wina. „To właśnie szczególny mikroklimat i wapienne gleby sprawiają, że te wspaniałe białe burgundy mogą stać się spektakularnymi czerwonymi winami” – powiedział Werner. Rzeczywiście: Arndt F. Werner, Wasem, Bettenheimer, Neus – hotel jest dosłownie otoczony wielkimi nazwiskami branży winiarskiej.
W weekendy goście Wernera przyjeżdżają do Ingelheim, aby odkrywać te winnice, liczne festiwale wina, różnorodność sauvignon blanc, chardonnay i spätburgunder – lub szampana z żółtego muskatu. Kilkadziesiąt z tych niebiańskich produktów znajduje się w karcie win hotelu, a przy odrobinie szczęścia gospodarz sam otworzy hotelowy bar na prywatną degustację.
W przeciwnym razie zawsze pozostaje kalendarz kulinarny z podwieczorkami z winiarzami lub 5-daniowym menu wiosennym z dopasowanymi winami. A w maju i lipcu zabytkowy autobus ponownie przemierza region śladami winnych rozkoszy Rheinhessen. Każde danie menu serwowane jest w innym miejscu, a każdy hotel, restauracja lub winnica jest laureatem nagrody Great Wine Capital. „Staramy się żyć tą więzią” – mówi Werner: winem, wykwintnym jedzeniem i duchem Great Wine Capitals.
O blogerze
Dziennikarka Gisela Kirschstein mieszka w Moguncji od 1990 roku i między innymi na potrzeby swojej strony internetowej Mainz& nieustannie poszukuje interesujących tematów związanych z Moguncją i regionem Rheinhessen. W 2015 roku wygrała międzynarodowy konkurs blogerski Great Wine Capitals.

