Przejdź do treści

Blog Winiarnia Eva Vollmer

Gdzie słowa tańczą z winem

Winnica Eva Vollmer w Moguncji oferuje innowacyjne doznania związane z winem, organizując pikniki Weinfläz z doskonałymi winami i radykalnie nowymi pomysłami.

Eva Vollmer na tarasie

To tutaj słowa tańczą z winem. „Ten pikantny szparagowy Tarzan przeskakuje z podniebienia do podniebienia”, czytamy w opisie Silvanera. „Chcieliśmy kiedyś innego opisu”, mówi Eva Vollmer z typową dla siebie skromnością. Silvaner jest często postrzegany jako przestarzały i zakurzony, „musimy to zmienić”, mówi stanowczo.

35-letnia winiarka zmienia postrzeganie wina przez otoczenie za pomocą słów i powiedzeń – napisanych na koszulkach, etykietach win i znakach parkingowych. I nagle wino staje się młode i modne, emanując atmosferą esprit, rozrywki i elegancji ciepłej letniej nocy.

Eva Vollmer trzyma w rękach dwie koszulki

Tak jak w przypadku Scheurebe w zeszłym roku, kiedy Eva spędziła cały wieczór, świętując niemal zapomnianą odmianę winogron z regionu Rheinhessen podczas uroczystej kolacji w swoim ogrodzie, w towarzystwie 250 zachwyconych gości. „Mój rajski ogród” – tak nazywa swoje zielone podwórko, raj o powierzchni 8000 metrów kwadratowych z małą wbudowaną winnicą. Stąd rozciąga się widok na Rheinhessen, w tym nowoczesne turbiny wiatrowe.

Jest to również sceneria słynnych pikników winiarskich Evy, podczas których młodzi i starsi, bankierzy z Frankfurtu lub mieszkańcy Ebersheim wspólnie delektują się winem po pracy i relaksują się. Eva nazywa te wydarzenia „zrelaksowanym wylegiwaniem się przy winie” – właśnie za te innowacyjne doświadczenia związane z winem otrzymała w 2017 roku nagrodę Best of Wine Tourism Award przyznawaną przez Great Wine Capitals.

Widok na winiarnię z piknikującymi gośćmi

Dokładnie dziesięć lat temu Eva założyła swoją winnicę w Mainz-Ebersheim, wiejskiej dzielnicy położonej pomiędzy polami i winnicami. Jej rodzice prowadzili typowe dla regionu Rheinhessen gospodarstwo mieszane, zajmujące się również produkcją wina, ale Eva chciała czegoś więcej: nową winnicę, młodą, świeżą, niezużyta i bez ciężaru starych etykiet win lub tradycyjnych sposobów myślenia – za to z przestrzenią dla nowych pomysłów od pierwszego dnia. „To był prawdziwy przełom” – mówi Eva. Młoda

winiarka ukończyła renomowaną uczelnię winiarską w Geisenheim, uzyskując nawet tytuł doktora, i pewna siebie nazwała nową winnicę swoim imieniem: „Weingut Eva Vollmer” jest jedną z niewielu winnic nazwanych imieniem kobiety. Przesłanie było jasne: oto kobieta, która nie robi rzeczy na pół gwizdka. Konsekwentnie Eva natychmiast przestawiła swoje 8,5 hektara winnic na uprawę ekologiczną, ponieważ „ekologia oznacza jakość”, jak sama twierdzi.

Ceny od 8 do 9 euro za butelkę są wysokimi cenami jak na region Rheinhessen. „Nie ustalanie ceny na trzy lub cztery euro było już buntownicze”, przyznaje, ale sprzedawanie win po niskich cenach to szaleństwo: „Nie da się na tym zbudować wysokiej jakości uprawy winorośli”. Buntownicza – to kolejne słowo, które idealnie pasuje do tej winiarki.

Eva Vollmer

Jej białe wina są niezwykle eleganckie, charakteryzują się wysoką mineralnością i intensywnymi aromatami. „Elegancka gruszka trzyma mnie w szachu” – tak opisuje się białe wino Pinot Blanc, a „energiczne aromaty cytrusowe i radośnie kołyszący się ogonek brzoskwini” czekają na gości w Rieslingu.

„Te słowa to ja” – mówi Eva. Wiele winnic bawi się nazwami lub wykorzystuje zwierzęta na etykietach, „my wykorzystujemy indywidualne talenty”. Jej mąż, mistrz instalacji grzewczych i sanitarnych, zbudował nową piwnicę win, wnosząc swoje doświadczenie w zakresie gotowania na żywo, a do tego ukończył kurs winiarski. Razem zbudowali nową winiarnię obok tarasu i nazwali ją „Kostbar”.

W tym barze lub na trawniku eksperci tacy jak Stuart Pigott świętują nowe niemieckie cudo winiarskie z niewielką pomocą Evy, która prawdopodobnie znów powie, że nikt nie zostanie wygnany z jej raju, jeśli ugryzie jabłko lub wypije jeszcze jeden kieliszek wina. „Winnica, która jest tak innowacyjna i zawsze ma nowe pomysły, już szeroko obudziła ludzi”, mówi Eva, „całkowicie autentyczna, całkowicie indywidualna. Całkowicie Eva”. Mówi to i wyrusza do Zurychu, aby sprzedawać więcej wina i wprowadzać więcej nowych pomysłów. Na parkingu pozostaje tabliczka z napisem: „Nielegalnie zaparkowane pojazdy zostaną obciążone opłatą za załadowanie winem”.

O blogerze

Dziennikarka Gisela Kirschstein mieszka w Moguncji od 1990 roku i między innymi na potrzeby swojej strony internetowej Mainz& nieustannie poszukuje interesujących tematów związanych z Moguncją i regionem Rheinhessen. W 2015 roku wygrała międzynarodowy konkurs blogerski Great Wine Capitals.

Wyjaśnienia i uwagi

Źródło zdjęć

Sprachauswahl

Szybkie wyszukiwanie