Zadośćuczynienie za narodowosocjalistyczną krzywdę - potomkowie żydowskiego mieszkańca Moguncji Siegmunda Leviego odwiedzają miejskie archiwa
W sobotę 15 czerwca 2024 r. archiwum miejskie w Moguncji otworzyło swoje podwoje dla wyjątkowych gości, rodziny Levi z Minnesoty w Stanach Zjednoczonych. Dyrektor archiwum miejskiego, prof. dr Wolfgang Dobras, oraz jego zastępca, dr Frank Teske, pokazali rodzinie Levi przedmioty, które są częścią historii ich rodziny. Archiwum miejskie od 80 lat przechowuje bowiem dzieła sztuki pochodzące z kolekcji pradziadka Pablo Levi. Jednak przedmioty te zostały przymusowo przekazane w czasach nazistowskich.
Pradziadkiem Pablo Leviego jest Siegmund Levi, urodzony w 1864 roku w Moguncji, pochodzący ze znanej żydowskiej rodziny z Moguncji. Podobnie jak jego ojciec, adwokat i radny miejski dr Bernhard Levi, Siegmund również został adwokatem. Prywatnie interesował się sztuką i historią swojego rodzinnego miasta Moguncji. Jako odnoszący sukcesy adwokat Levi zgromadził cenną kolekcję dzieł sztuki.
Wraz z dojściem do władzy narodowych socjalistów Siegmund Levi został wyrwany ze swojego życia jako szanowany członek społeczeństwa Moguncji. Został pozbawiony prawa do wykonywania zawodu, a w kolejnych latach musiał sprzedać swoją kolekcję dzieł sztuki za śmieszne ceny. W tej trudnej sytuacji sprzedał również obrazy i rysunki do archiwum miejskiego. Jego syn Richard uciekł w 1938 roku do Ameryki Południowej. Siegmund Levi mieszkał samotnie w żydowskim domu spokojnej starości we Frankfurcie nad Menem. 18 sierpnia 1942 roku 78-latek został ostatecznie deportowany przez nazistów do getta w Theresienstadt. Osłabiony głodem i chorobami zmarł 2 lutego 1943 roku.
Po 1945 r. w powojennych Niemczech stworzono podstawę prawną dla zwrotu dzieł sztuki w przypadku wywłaszczeń i sprzedaży w trybie nadzwyczajnym, ale nie podjęto systematycznych poszukiwań dzieł sztuki zagrabionych przez nazistów. Dopiero wraz z przyjęciem deklaracji waszyngtońskiej w 1998 r. muzea i kolekcje sztuki rozpoczęły ukierunkowane poszukiwania zagrabionych dzieł sztuki w swoich zbiorach. Muzeum Krajowe w Moguncji od lat bada pochodzenie swoich zbiorów. W trakcie badań nad pochodzeniem dzieł sztuki odkryto ślady kolekcji dzieł sztuki Siegmunda Leviego we własnej kolekcji oraz w zbiorach archiwum miejskiego. W księdze dostępu archiwum odnotowano zakupy i opisano obiekty. Dzięki tym notatkom udało się zidentyfikować trzy przedmioty z kolekcji Leviego. Są to: obraz z XVIII wieku przedstawiający widok Moguncji, rysunek katedry oraz plan miasta z 1735 roku.
Archiwum miejskie zwróci przedmioty rodzinie Levi. Dzięki temu rodzina odzyska część swojej historii. W swoim mieszkaniu w Minnesocie zarezerwowali już ścianę w salonie na zdjęcia, które będą przypominać im o ich dawnej ojczyźnie, mieście Moguncja nad Renem.


