Blog Landhotel im Klostereck
Kawiarnia z winem, szampanem i nowoczesnymi pokojami w zakątku starego klasztoru
Kiedy Veronika Roos stoi przy swoim mikserze do ciasta, czasami pojawia się jej dziadek i pomaga jej, udzielając wskazówek dotyczących przepisów na wypieki z jego piekarni. Wnuczka Veronika piecze około 20 ciast i tortów w każdy weekend dla swojej winiarni w centrum starej części Flonheim. Nieco ukryty, na końcu labiryntu wąskich uliczek, znajduje się hotel Landhotel Strubel-Roos z winnicą obok – miejsce gościnne w samym sercu Rheinhessen.
Kiedy dwadzieścia lat temu Heide Roos przeprowadziła się do Flonheim, aby poślubić swojego męża – winiarza Karla Rainera – bramy gospodarstw w miejscowości były nadal szczelnie zamknięte przed obcymi. „Nie było gastronomii, praktycznie nikt nie sprzedawał wina bezpośrednio”, opowiada, „uważano to za niegodne”. Co za żart: dziś produkcja wina jest niezwykle modna, zawód winiarza jest wymarzoną pracą wielu młodych ludzi, wina należą do najlepszych w Niemczech, a turyści uwielbiają spędzać wakacje wśród winorośli.
Rodzina Roos była w tym pionierem: kiedy w 1969 roku dziadkowie jako pierwsi w miejscowości otworzyli winiarnię, wyśmiewano ich. Ale stary klasztor był już wtedy niezwykłym miejscem: „Było to otwarte podwórze, bez bram”, opowiada Hilde, i w pewnym sensie odzwierciedlało to również mentalność właścicieli. 880 lat temu kanonicy augustianie założyli tu swoje opactwo, a w 1181 roku proboszcz Werenbold uzyskał prawo patronatu nad kościołem we Flonheim – i został pierwszym winiarzem w miejscowości.
Na zewnątrz, na dziedzińcu, stara ściana, będąca częścią dawnych murów miejskich, opowiada o czasach średniowiecza. W niszy wisi herb rodziny, a rycerz czuwa nad pługiem i oczywiście winogronami. „Kiedyś modne było posiadanie herbu” – mówi ojciec Karl Rainer i wzrusza ramionami. Rodzina właśnie usuwa mnichów i herby z etykiet butelek, nadszedł czas na bardziej nowoczesne projekty.
Syn Frederik studiuje enologię i uprawę winorośli w Geisenheim i wnosi do winnicy nowe pomysły – na przykład dotyczące uprawy ekologicznej lub zdobyte podczas stażu w Nowej Zelandii. Ojciec Karl Rainer rozpoczął produkcję wina musującego już w 1985 roku, oczywiście metodą szampańską, jako jeden z pierwszych w Niemczech. Obecnie wino musujące stanowi 20 procent obrotów. „Najlepszy pomysł, jaki kiedykolwiek miałeś, kochanie”, mówi Heide i śmieje się: „No dobrze, drugi najlepszy...”. Frederik opowiada mi tymczasem, o ile większą różnorodność mają niemieckie wina musujące w porównaniu z oryginalnymi szampanami, „znacznie więcej owocowości i mineralności”, mówi.
Różnorodność – właśnie za to państwo Roos zostali wyróżnieni nagrodą Great Wine Capital Award 2017 za przekształcenie starego klasztoru w kompleks nowoczesnych i indywidualnych obiektów noclegowych. Dziesięć lat temu zaczęli od dwunastu pokoi, „to była świetna zabawa”, mówi Heide. Wtedy przekształcili stary dom dla robotników najemnych w uroczy mały obiekt noclegowy z ekstrawaganckim wyposażeniem.
Następnie córka Veronika ukończyła studia z zakresu zarządzania hotelarstwem i po zapoznaniu się z działalnością restauracji Stromburg, prowadzonej przez znanego szefa kuchni Johanna Lafera, 14 pokoi po prostu przestało wystarczać. Rodzina kupiła jeszcze część Klostereck, gdzie dziś znajduje się nowoczesny, niewielki hotel z dziewięcioma pokojami, które noszą nazwy takie jak Seekuh (krowa morska), nawiązujące do pradawnego morza, które niegdyś płynęło w tym miejscu. Warsztat zamieniono w salę śniadaniową i salon dla kawiarni Veroniki WeinCafé, gdzie obecnie około 150 biznesmenów, turystów i mieszkańców spędza weekendy, delektując się ciastami, winem i atmosferą.
„Młodzi ludzie przyjeżdżają tu ze swoimi znajomymi na weekend z winem”, opowiada Heide, degustacje wina przeżywają boom – Rheinhessen eksploduje smakiem. I nie wygląda na to, żeby rodzina Roos miała już dość: „Naprawdę potrzebowalibyśmy tu więcej gastronomii, winiarni, lokali z winem”, wzdycha Veronika, „gdzieś nasi goście muszą przecież zjeść kolację...”
O blogerze
Dziennikarka Gisela Kirschstein mieszka w Moguncji od 1990 roku i między innymi na potrzeby swojej strony internetowej Mainz& nieustannie poszukuje interesujących tematów związanych z Moguncją i regionem Rheinhessen. W 2015 roku wygrała międzynarodowy konkurs blogerski Great Wine Capitals.


